Blog > Komentarze do wpisu
Japońskie pociągi

Shinkansen serii 500

Najbardziej z Japonii będzie mi chyba w Polsce brakować tamtejszych pociągów. Bardzo lubię ten środek lokomacji, ale w Polsce rzadko kiedy jazda pociągiem sprawia mi przyjemność.

Jazda shinkansenem czyli japońskim superekspresem, przypomina trochę latanie samolotem, ale bez prześwietleń bagażu, kolejek do odprawy i wszystkich innych uciążliwości związanych z lotem. Podobne wrażenia miałem z jazdy chińskim maglevem, ale tam był to stosunkowo krótki odcinek. W Japonii wsiada się do pociągu i po kilka godzinach jazdy z prędkością dochodzącą do 300 km/h wysiada się pół kraju dalej.

Shinkansen wewnątrz
Bardzo wygodnym rozwiązaniem jest Japan Rail Pass. Dzięki JRP, na pociągi lokalne i pośpieszne, gdzie nie ma miejscówek, nie musieliśmy w ogóle kupować biletów. W expresach oraz shinkansenach także jest zawsze kilka wagonów, w których nie ma rezerwacji miejsc. Aby jednak jechać wygodnie chodziliśmy zwykle do kasy i tam po okazaniu JRP dostawaliśmy miejscówki.

JRP daje prawo do przejazdów wszystkimi pociągami Japan Railways z wyjątkiem najszybszego z superexpresów - Nozomi. Tym jednak przejechaliśmy się też raz nieświadomie. Jechaliśmy wtedy z Osaki do Kioto. Jazda shinkansenem z jednego miasta do drugiego trwa zaledwie kilkanaście minut, nie zdecydowaliśmy się więc na rezerwację miejsc. Zajęliśmy miejsca w pierwszym shikansenie jaki się nadarzył, w wagonie bez miejscówek. Nazwa Nozomi zwróciła moją uwagę, bo przypomniało mi się, że coś wcześniej czytałem na temat JRP i tych pociągów. Po dokładnym przestudiowaniu regulaminu odkryłem, że nie mamy prawa jechać Nozomi. To jeden z najdroższych pociągów na świecie, więc reszta podróży upłynęła nam w sporym stresie.

Shinkansen Hikari RailStar
Klas shinkansenów jest znacznie więcej. Różnią się między sobą maksymalną prędkością oraz liczbą stacji na których się zatrzymują.

We wszystkich japońskich pociągach jakimi jechałem nie było przedziałów. Cały wagon był otwarty. Siedzenia zwykle były odwracane, to znaczy że można je było obrócić o 180 stopni, albo uzyskać podobny efekt po przesunięciu oparcia. Było to dość fajne, bo zwykle podróżowaliśmy we trzech i dzięki temu rozwiązaniu zawsze mogliśmy siedzieć razem.
Pociąg pospieszny linii Nara

Sieć kolei jest bardzo gęsta, szczególnie w większych miastach i wokół nich. Stacje kolejowe są dobrze zintegrowane z miastem, łatwo do nich dotrzeć, albo przesiąść się z nich do metra czy tramwaju. Sieci Japan Railways uzupełniają prywatni przewoźnicy. Bywa że w jednej aglomeracji funkcjonuje kilka niezależnych sieci kolei miejskiej. Czasem bywało to mylące. Było tak w Tokio, gdzie na wspólnej stacji kupiliśmy raz bilet do tokijskiego metra, a potrzebowaliśmy biletu do sieci Toei. Na pierwszy rzut oka bilety wyglądają identycznie, ale bramka Toei nas nie wpuściła. Pojechaliśmy w końcu inną trasą metrem.

W samym Tokio zresztą korzystaliśmy najczęściej z Japan Railways. Koleje nie mają tak gęstej sieci jak metro, ale z JRP nie musieliśmy dodatkowo płacić, a okrężną linią Yamanote mogliśmy dojechać do większości interesujących nas miejsc.

Pociąg lokalny linii Nikko
Na japońskie dworce można wejść wyłącznie z wykupionym biletem albo z Japan Rail Pass. Dzięki temu właściwie nie istnieje problem osób włóczących się po dworcu czy bezdomnych.

Japończycy na długo przed przyjazdem pociągu ustawiają się w kolejki do nich. Pociągi zatrzymują się w ten sposób, że zawsze wiadomo w którym miejscu otworzą się drzwi.

Wnątrze pociągu lokalnego linii Nikko
Wbrew temu co słyszałem i czytałem o japońskich pociągach, zdarzają się spóźnienia. W przypadku pociągów lokalnych mogą być one nawet dość duże. Zawsze są to jednak spóźnienia z ważnego powodu. W pociągu linii Yamanote w Tokio, na ekranie informacyjnym ukazywały się informacje o opóźnieniach na innych liniach oraz przyczynach tych opóźnień (np. wypadek albo awaria po uderzeniu pioruna).

Pociąg pospieszny w Kagoshimie
Nie spotkałem się z sytuacją żeby spóźnił się shinkansen, choć słyszałem od napotkanych Polaków historię o takim spóźnieniu. Nie pamiętam już dokładnie co było powodem. Zdaje się jednak, że zdarzyło się to jeszcze w czasie pory deszczowej Tsuyu, gdy w Japonii wylewały rzeki.

środa, 18 sierpnia 2010, jah78

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: pytanie, *.adsl.inetia.pl
2010/08/18 22:25:10
Jak działa to, że na dworzec moża wejść tylko z biletem ? Możesz to trochę rozwinąć opisać ?
-
jah78
2010/08/18 22:31:53
Były bramki podobnie jak zwykle w metrze. Dodatkowo jeszcze przejście otwierane przez obsługę dla niepełnosprawnych, ludzi którzy musieli dopłacić do biletu oraz dla nas (posiadaczy Japan Rail Pass).
-
Gość: pytanie, *.adsl.inetia.pl
2010/08/18 22:32:51
Czyli kasy na zewnątrz ? A takie coś jak poczekalnie było czy tylko stacje na kształt metra ? Bardzo mnie to zainteresowało, ciekawa strona ;)
-
jah78
2010/08/18 22:40:06
Tak kasy na zewnątrz. Poczekalnie zależnie od stacji. Na małych stacjach jak w metrze. Stacje shinkansenów miały poczekalnie. A duże dworce (Tokio, Kioto) przypominały nasze galerie handlowe, z tym że aby przejść do właściwego dworca, trzeba było przejść przez bramki. Sklepy i restauracje znajdowały się na zewnątrz.

Na stacjach gdzie zatrzymywały się i shinkanseny i lokalne pociągi, były jeszcze dodatkowe bramki przy wejściu do części dla shinkansenów.
-
Gość: pytanie, *.adsl.inetia.pl
2010/08/18 22:48:08
Dzięki bardzo za info.
-
2010/08/19 16:58:04
Na takie pociągi w naszym kraju chyba musimy poczekać jeszcze trochę.

Miejmy nadzieję, że sytuacja się poprawi po wprowadzeniu konkurencyjnych przewoźników.

A jak wygląda sprawdzanie biletów w japońskich pociągach?
-
jah78
2010/08/19 19:41:09
Normalnie, to znaczy raz na jakiś czas przechodził konduktor. Zdarzyło się kilka razy, że jechaliśmy po kilka godzin i nikt nie sprawdził nam biletów. Innym razem konduktor był tak skrupulatny, że sprawdził nie tylko bilety ale też Rail Passy.
-
Gość: energia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/10/29 11:31:13
One mają taką fajną kubaturę :D A u nas jakieś pendolino co powyżej 160 nie może się rozpędzić ;/ a niebawem im zabraknie prądu, bo przecież pkp energetyka sprywatyzowana ;p
stat4u