Blog > Komentarze do wpisu
W japońskim hostelu

Nasz pokój w hostelu Bola Bola

Nasz hostel w Kioto - Bola Bola - przypominał bardziej tradycyjny ryokan niż typowe hostele. Mieścił się w prywatnym domu, którego parter został zaadoptowany dla gości. Było to o tyle fajne, że mogliśmy naprawdę poczuć się jak mieszkańcy japońskiego domu. Nasz pokój wyłożony był matami tatami i zamykany przesuwnymi drzwiami fusuma. Poza niskim stolikiem nie mieliśmy żadnych mebli. Materace i pościel rozkładaliśmy na matach. W hostelu znajdował się też wspólny pokój, a w nim niski stół, przy którym siadaliśmy na rozłożonych poduszkach.

Wspólny pokój w Bola Bola

Pozostałe hostele, w których nocowaliśmy, były raczej nowoczesne. We wszystkich jednak, bez względu na wyposażenie, obowiązywały pewne reguły typowe dla japońskich domów. Przede wszystkim do środka nie można było wejść w butach. Buty zostawialiśmy przy wejściu, najczęściej w specjalnej szafce, a na ich miejsce zakładaliśmy klapki. W nich mogliśmy chodzić po całym hostelu z wyjątkiem toalet, bo tam w użyciu były klapki toaletowe.

Tak więc przed każdym wejściem do toalety musieliśmy zdjąć ogólnohostelowe klapki i założyć te drugie. Przy wyjściu pamiętać trzeba o zamianie w drugą stronę. Chodzenie w toaletowych klapkach po domu jest bardzo źle widziane. Na początku zdarzyło mi się kilka razy zapomnieć. Właściciel hostelu, który raz to zauważył, nic nie powiedział, ale wyglądał na bardzo zdegustowanego. Od tamtego czasu się pilnowałem.

Czasem zwyczaje związane z butami mnie irytowały. Na przykład w hostelu w Hiroshimie, gdzie żeby przejść do pralki, która znajdowała się na tarasie kilka metrów od naszego pokoju, musiałem po drodze zmieniać klapki. Nieprzyjemnie było w hostelu w Tokio, który był zresztą porażką pod wieloma względami, bo tam toaletowe klapki wyglądały jakby od dawna nikt ich nie czyścił.

Poza butami do środka nie wnosi się też parasoli. Na parasole czekał specjalny stojak przy wejściu. Podobnie było w sklepach. U nas tak pozostawione parasole pewnie po chwili ktoś by zabrał. W Japonii czekały bezpiecznie nawet przez cały dzień.

niedziela, 22 sierpnia 2010, jah78
Tagi: Azja Japonia

Polecane wpisy

Komentarze
2011/02/18 04:45:42
z parasolami roznie bywa. Dosc czesto wychodzi sie z innym niz przyszlo bo twoj juz zmienil wlasciciela.
-
Gość: Nat, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2018/06/27 12:20:52
Bardzo podoba mi się Twój blog, planuję podróż do Japonii i na pewno przydadzą mi się informacje z postów (Japonią to kraj o zupełnie innej kulturze, więc szukam w sieci praktycznych wskazówek). Jeśli chodzi o nocleg, chyba również zdecyduję się na hostele, zastanawiam się tylko, gdzie najlepiej szukać zakwaterowania. Znalazłam stronę www.hostelsclub.com/pl/hostels/japonia , rezerwowalam już za ich pośrednictwem nocleg, ale w Europie, więc muszę jeszcze poczytać opinie na ich temat. Rezerwowaliście noclegi bezpośrednio w hostelach, czy przez jakąś wyszukiwarkę, którą moglibyście polecić?
Pozdrawiam!
-
jah78
2018/06/27 12:28:04
Używaliśmy wtedy hostelworld. Dzięki, że czytasz i podoba Ci się mój blog. Pamiętaj jednak, że pisałem te teksty osiem lat temu, wiele informacji może być nieaktualnych. Pozdrawiam!
stat4u